Już śnieg zaczął sypać na ogołocone drzewa i zmarzniętą, łysą ziemię.
Wiatr stworzył białą zamieć. Niebo natychmiast szarzeje. Z komina starej, uroczej chatynki leci dym. Przez jej okno można dostrzec choinkę. Palące się na niej świeczki przywracają ciepło i nadzieję. Widać na niej także zwisające piernikowe ludziki, gwiazdki, renifery, mikołaje, bałwanki i śnieżynki.
Wiatr stworzył białą zamieć. Niebo natychmiast szarzeje. Z komina starej, uroczej chatynki leci dym. Przez jej okno można dostrzec choinkę. Palące się na niej świeczki przywracają ciepło i nadzieję. Widać na niej także zwisające piernikowe ludziki, gwiazdki, renifery, mikołaje, bałwanki i śnieżynki.
W kuchni, mama państwa Pliszków miesza postną kapustę. Zapach, jaki temu towarzyszy, jest swojski i świąteczny, ale przydałoby się otworzyć okno i się go pozbyć ;).
Stół, pięknie przybrany obrusem, jest pełen ozdób złożonych z iglastych gałązek, świecących wstążek, upieczonych piernikowych figurek aniołków, prezencików i wszystkiego, co tylko świątecznie możliwe. Wielki, wiklinowy kosz wypełniony po brzegi orzechami i jabłkami, kryje w sobie również pomarańczowe kule. W jednej z nich stoi wbita cieniutka zapalona świeca w zielonym kolorze nadziei. Czuć delikatny zapach rozgrzewającej się pomarańczy... Na środku białego obrusu, przyozdobionego rustykalnymi wzorami, leży kopka sianka. Podtrzymuje ona chusteczkę z opłatkiem. Pragnie się usiąść przy tym stole, nacieszyć nim oczy...
Tata bierze opłatek w swoje potężne, szorstkie, ciepłe, spracowane dłonie i rozdziela go wszystkim po kolei. Następują życzenia, uściski, śmiech oraz łzy wzruszenia. Świąteczna radość wypełnia małą, sypiącą się chatkę po brzegi.
Po wigilijnej kolacji słychać donośne walenie do drzwi. Czyżby to był jakiś głodny gość dla którego ustawiono dodatkowy talerz na stole? Nie, to perkaty Mikołaj z długą brodą i tubalnym głosem domaga się wkroczenia w ten jakże urokliwy świat gospodarzy. Przynosi ze sobą wór prezentów. Dzieci szaleją z radości, rodzice nie kryją wzruszenia, patrząc na obrazek rozkoszy wymalowany na twarzach ich latorośli. Świąteczna gorączka trwa... W ferworze wigilijnych uniesień opuszczany chatynkę Pliszków. Z całego serca życzymy im szczęścia.
Po wigilijnej kolacji słychać donośne walenie do drzwi. Czyżby to był jakiś głodny gość dla którego ustawiono dodatkowy talerz na stole? Nie, to perkaty Mikołaj z długą brodą i tubalnym głosem domaga się wkroczenia w ten jakże urokliwy świat gospodarzy. Przynosi ze sobą wór prezentów. Dzieci szaleją z radości, rodzice nie kryją wzruszenia, patrząc na obrazek rozkoszy wymalowany na twarzach ich latorośli. Świąteczna gorączka trwa... W ferworze wigilijnych uniesień opuszczany chatynkę Pliszków. Z całego serca życzymy im szczęścia.
**************************
Serdeczności!
Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt!
OdpowiedzUsuńWesołych i radosnych Świąt z mnóstwem książek pod choinką ;)
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt Basiu :)
OdpowiedzUsuńAno wesołych i zdrowych!
OdpowiedzUsuńŻyczę bogatego książkowego Mikołaja!
OdpowiedzUsuńWesołych, pogodnych i rodzinnych świąt!
OdpowiedzUsuńBasiu, życzę Tobie i Twoim najbliższym wspaniałych, pełnych ciepła i miłości Świąt :)
OdpowiedzUsuńTobie Także spokojnych i pogodnych Świąt :)
OdpowiedzUsuńRadosnych, wesołych i cudownych Świąt :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w 2015 roku. Wielu interesujących lektur weny twórczej!!
OdpowiedzUsuń