Najgorszy koszmar nadchodzi!
"Poza sezonem" jest debiutem literackim autora z 1981r. Autor miał do siebie żal, że uległ negocjacjom z wydawnictwem i za dużo pozmieniał w oryginale książki. Na szczęście po latach udało mu się ją wydać w takiej ociekającej krwią formie, jakiej sobie życzył...
Pisarz jest słynny ze swojej rzezi niewiniątek i wulgarnego kanibalizmu.
Sześciu przyjaciół przyjeżdża na wakacje w odludne miejsce. To był ich największy życiowy błąd...
Nie wiem co Wy sądzicie o okładce, ale przeraża mnie ona niebywale, aż włos na karku staje mi dęba :P Już nie chodzi o te zęby, ale o te oczy - bezmyślne, przepełnione złem oraz chęcią mordu, gwałtu, tudzież innymi pomysłami (czytaj: wypiciem mojej krwi, zeżarciem mnie żywcem, obdarciem mnie ze skóry, oskalpowaniem, i te de, i te pe:P, czym chata bogata).
Sześciu przyjaciół przyjeżdża na wakacje w odludne miejsce. To był ich największy życiowy błąd...
Nie wiem co Wy sądzicie o okładce, ale przeraża mnie ona niebywale, aż włos na karku staje mi dęba :P Już nie chodzi o te zęby, ale o te oczy - bezmyślne, przepełnione złem oraz chęcią mordu, gwałtu, tudzież innymi pomysłami (czytaj: wypiciem mojej krwi, zeżarciem mnie żywcem, obdarciem mnie ze skóry, oskalpowaniem, i te de, i te pe:P, czym chata bogata).
Pierwszy rozdział wydał mi się powtórką z "Władcy much" i to już na dzień dobry było czymś niesamowitym, bo zupełnie, totalnie się tego nie spodziewałam. Chmara dzieci polująca na swoją ofiarę dla której niestety nie ma już wybawienia, nie ma nadziei. Ketchum stworzył taką mroczność, okrutność i zezwierzęcenie jednostki ludzkiej, że wciąż dostawałam gęsiej skórki. Człowiek to kawał mięsa do kopulowania i konsumowania. Kolejny raz powiem: o zgrozo!
Autor nie chciał dać szans czytelnikowi na odkrycie jakiegokolwiek przebłysku nadziei. Ukazuje nas świat w którym śmierć i życie wybierane są losowo. To co z tego, ze odbiorca przywiąże się do bohaterów - pisarz ich wtedy specjalnie pokonuje i uśmierca, albo czyni z nich morderców. Nie ma zmiłuj! Fajna alternatywa, nie ma co! Możliwość wygranej i wyjścia ze wszystkiego bez szwanku jest równa zeru. Już prędzej trafisz szóstkę w lotka! NAPRAWDĘ!!! (nie żeby mi się trafiło!)
Niebywale spodobał mi się ten pierwszy utwór Ketchuma. Wypadł znacznie korzystniej od "Kobiety", którą przedstawiłam Wam już wcześniej. Z ogromną chęcią sięgnę po jego kolejne książki. Ta dam: narodziła się jego nowa fanka. Po "Kobiecie" niemal chciałam go sobie odpuścić, ale teraz podpisuje się pod bycie jego fanką wszystkimi kończynami;) Bywam ogromnym tchórzem i przyznaję się bez bicia, że boję się oglądać straszne filmy. Zdecydowanie wolę przebrnąć przez takie klimaty... czytająco.
![]() |
| Ketchum - najbardziej przerażający facet w Ameryce. Hm, a nie wygląda:D |
Niebywale spodobał mi się ten pierwszy utwór Ketchuma. Wypadł znacznie korzystniej od "Kobiety", którą przedstawiłam Wam już wcześniej. Z ogromną chęcią sięgnę po jego kolejne książki. Ta dam: narodziła się jego nowa fanka. Po "Kobiecie" niemal chciałam go sobie odpuścić, ale teraz podpisuje się pod bycie jego fanką wszystkimi kończynami;) Bywam ogromnym tchórzem i przyznaję się bez bicia, że boję się oglądać straszne filmy. Zdecydowanie wolę przebrnąć przez takie klimaty... czytająco.
"Poza sezonem", czyli przerysowane, krwiste wypaczenie nienormalności polecam wszystkim fanom horrorów.
Delikatesom niestety podziękujemy ;)
Tłumaczenie: Marcin Wróbel
tytuł oryginału: Off Season
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
data wydania: 28 kwietnia 2010
liczba stron: 220
kategoria: horror
język: polski
typ: papier



Bardzo dużo słyszałam o tym autorze, jednak nie miałam przyjemności (zastanawiam się, czy po tym co przeczytałam w Twojej recenzji, to odpowiednie słowo...)przeczytania choćby jednej jego książki. Pewnie dlatego, że nie przepadam za horrorami - książkami, bo o filmach nawet nie chcę słyszeć. Boję się i już, więc raczej i tym razem sobie daruję.
OdpowiedzUsuńA okładka faktycznie straszna. Nie chciałabym, by leżała na półce wraz z innymi moimi książkami.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie
www.nieidentyczne-polki.blogspot.com
Ja jestem zachwycona, ale nie namawiam:) Tą akurat pożyczyłam z biblioteki, więc u mnie też nie leży na półce:) Ale mam inne:P
UsuńKetchuma bardzo lubię jak wiesz, ale tę pozycję i "Kobietę" najmniej. Jednak bardzo się cieszę, że dołączyłaś do grona jego fanów. :):) Mam Ketchum'ową koleżankę. ;)
OdpowiedzUsuńJejku Ewa, to co Ty lubisz z Ketchuma? Bo już nie wiem:) Witaj Ketchumowa kumpelo!
UsuńJuż mówię, co lubię. :) "Jedyne dziecko", "Rudy" i wiem, że polubię "Dziewczynę z sąsiedztwa", bo widziałam ekranizację. :)
Usuń"Dziewczynę z sąsiedztwa", "Potomstwo" i "Królestwo spokoju " mam na półce. Poszukam "Jedyne dziecko"-mam chyba już ściągniętego ebooka, "Rudego" nie mogę dostać na ebooku.
UsuńGdybyś była moją sąsiadką to za ładny uśmiech pożyczyłabym Ci "Rudego" w wersji papierowej. :) Mam wszystkie książki Ketchuma (u nas wydane, rzecz jasna) w domu. :)
UsuńTo Ty nie mieszkasz w Koszalinie?:)
UsuńNie, ale mieszkam obok miasta też na "K". ;) Obok Kielc.
UsuńTo przecież wcale nie jest daleko:P Rzut beretem - to co wpadniesz na herbatkę?:D A propos herbaty to Twój rum z wiśnią rozwalił mnie na łopatki, mniam!
UsuńPewnie, że wpadnę jak tylko wyskoczę po bułki do Koszalina. :D Fajowo, że Ci przypadła do gustu. :)
UsuńDrożdżówy mamy pyszne!:P
UsuńMieszankę suszonych owoców itp. też pochłonęliśmy wszyscy jak jakieś wiewióry:D
Akurat mieszankę planowałam zachować dla siebie, ale w ostatniej chwili pomyślałam: "Skoro Bacha wygrała to jej poślę, niech chrupie". Jak pomyślałam, tak zrobiłam. ;)
Usuń:P Trzeba było mówić od razu i przesłać mi pół paczki :) Teraz już za późno:D Tylko ci narobiłam smaka:D
UsuńTrudno, pokrzepię się herbatkami i kawami. :)
UsuńMogę zawsze coś upiec:P ale nie obiecuję, że będzie jadalne, więc jakby co to skoczę po coś do sklepu:) haha
UsuńTak, jest krwawo i hard core'owo, więc nie zmuszam do lektury:)
OdpowiedzUsuńTwórczość Ketchuma bardzo lubię, szczególnie ,,Jedyne dziecko'' polecam. Ja w każdym razie przeczytałam wszystkie dotychczas wydane w Polsce dzieła autora i jestem nimi oczarowana na swój pokręcony sposób.
OdpowiedzUsuńTak, prawda można nim być oczarowanym tylko na jakiś pokręcony sposób:) Akurat tej nie mam w domu - poszukam w bibliotece!
UsuńLubię horrory, ale jeszcze nie czytałam nic Ketchuma. Muszę koniecznie to nadrobić :)
OdpowiedzUsuńOj koniecznie Wiki - myślę, że będziesz zachwycona!
UsuńO NIE! Zdecydowanie nie dla mnie! Horrory? Nie. Nie ma mowy. Koszmary później by mi się śniły. :P No niestety nie przeczytam. I jeszcze ta okładka – już samo patrzenie na nią wywołuje gęsią skórkę. :D
OdpowiedzUsuńOł jes - gęsia skórka i ciareczki jak się patrzy:P
UsuńTwórczość Ketchuma to jest mój zdecydowany must read! Tyle o niej czytałam, a jeszcze z niczym się nie zapoznałam. Niedługo wypad do biblioteki, dlatego z chęcią spytam się o "Poza sezonem":)
OdpowiedzUsuńPodobno "Dziewczyna z sąsiedztwa" i "jedyne dziecko" są najlepsze.
Usuń1. okładka - nie za bardzo mi się podoba, ale masz racje oczy są z niej "najlepsze" jeśli można tak powiedzieć....
OdpowiedzUsuń2. już któryś raz słyszę o tym autorze i przymierzam się do niego coraz bardziej
3. nie lubię oglądać horrorów, ale czytać już tak, więc pewnie w pierwszej kolejności sięgnę pewnie po nią
4. z Twojego opisu wynika, że nie czytałam jeszcze takiej historii więc jestem mocno zaciekawiona
5 Po piąte i ostanie;P jak pisałam u Ewy;)) "Basieńko moja droga! mogę być Żyrafoholiczką czy Czytelnioholiczką, Basioholiczką????:P nie wiem czy to pasuje, ale -holiczek mam wiele;PP z resztą każda z Nas jest inna i u każdej coś dobrego, więc ;D Lowam Was obie ;DD
"Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie" Wolter"
Martuniu kochana:
Usuń1. To horror - okładka nie ma Ci się podobać, masz się jej bać!
2. Możesz sobie dopisać, że Ci ja polecam.
3. Nie oglądaj, czytaj - mam to samo, 5czka!
4. Historia wstrząsająca, ciekawe, czy na Twoje nerwy!
5. Odpisałam u ewy, ale zapisało się nie bezpośrednio pod naszą dyskusją, ale niżej.
6. lowam Ciebie też x
;DDPP
UsuńBasiu co to tego linka z książkami Nory Roberts - nie mogę znaleźć tego posta, ale to było z targu książek tak?? - bo jeśli z targu to znalazłam te książki i mam wszystkie;) tylko inne wydania - starsze;) także dzięki
UsuńTak, z targu, także ok. Stworzyłam sobie jeszcze jedno nowe wyzwanie. Wspomnę o wszystkich 1 września.
UsuńLekturę tej recenzji odbywałam przy uroczym akompaniamencie kosiarki pod oknem. Moja makabryczna wyobraźnia łączyła Twoje wspominki o krwi i mięsie z postacią kosiarki. Mam rozwijać? ;-) A do tego autora muszę kiedyś (czytaj:po maturze) zajrzeć.
OdpowiedzUsuńI bardzo dobrze łączyła - podobnie "wesoło" będzie w "Poza sezonem" - o ile nie gorzej:P
Usuńhaha...kosiarka...boże co za obrazy mi się w głowie tworzą, a mam jej sporo;)
UsuńCzyli zdecydowanie oglądasz za dużo filmów, a kosiarki akurat tu nie ma, ale jest chyba nawet gorzej, brrr:)
UsuńJarek czyta teraz sporo o Rosji...może nie słyszał o wyzwaniu i mu o nim napiszesz?? pozdr
Usuńok, ale dopiero 1go, jak ogarnę te wyzwania.
UsuńJestem fanem horrorów, więc to książka dla mnie.
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie :) od czasy do czasu lubię poczytać jakiś horror
OdpowiedzUsuńMam podobnie:)
UsuńAutora zupełnie nie znam. I, jak się tak zastanawiam, to jednak ciągnie mnie do innych książek :P Co nie znaczy, ze nie przeczytałabym takiej pozycji, jakoś tak zawsze mój wybór pada na inne :)
OdpowiedzUsuńA szkoda, bo to całkiem niezły horror.
UsuńNie czytałam jeszcze nic tego autora, ale chętnie przeczytałabym tę książkę:)
OdpowiedzUsuńWcale Ci się nie dziwię:)
UsuńPo Twojej recenzji wypada po nią sięgnąć :-)
OdpowiedzUsuńPrzydałoby się Jarku:)
UsuńJeśli chodzi o horrory to jestem na NIE więc będę omijać ;p
OdpowiedzUsuńok, rozumiem:) tak myślę:P
UsuńJeśli chodzi o okładkę, zgadzam się z Tobą. Ketchuma czytałam tylko jedną książkę. Było to "Jedyne dziecko". Szczerze mówiąc książka ta nie przypadła mi do gustu, nie poczułam chęci, by sięgnąć po kolejne :-)
OdpowiedzUsuńRozumiem, każdy ma swoje ulubione klimaty:)
UsuńO mamuniu. Nie wiem czy to na moje nerwy. :D
OdpowiedzUsuńNo cóż musiałabyś się o tym przekonać sięgając po tą lekturę:)
UsuńLubię takie książki. Okładka faktycznie przerażająca - dodałabym jeszcze trochę krwi, a co?! Muszę koniecznie zdobyć tą wersję hardkorową:)
OdpowiedzUsuńPoszukaj w bibliotece - u mnie była, to u Ciebie tym bardziej - w sumie cokolwiek znajdziesz co będzie Ketchuma, to pożyczaj:P
UsuńNie czytałam nic tego autora, ale mam już na półce jedną książke, która czeka :) Co do tej czuje, że będzie mi się podobać, ale okładka faktycznie drastyczna ;)
OdpowiedzUsuńTak, okładka okropna! A jaką masz na półce? Ja z biblioteki czytałam "Kobietę" i "Poza sezonem", a w domu mam "Dziewczynę z sąsiedztwa", "Potomstwo" i "Królestwo spokoju". Nie mogę dorwać "Rudego", na e-booku mam "Jedyne dziecko".
UsuńJa mam ochotę na jakąś książkę Ketchuma, ale nie wiem, czy nie są dla mnie za straszne :D
OdpowiedzUsuńMusiałabyś pożyczyć z biblioteki i na próbę przeczytać kilka rozdziałów - albo się wciągniesz, albo Cię obrzydzi:D
UsuńCzytałam tylko 'Królestwo spokoju', wrażenie wywarło na mnie niemałe. Sama nie potrafię stwierdzić, czy chcę przeczytać coś jeszcze Ketchuma, ale wychodzi na to, że chyba tak ^^
OdpowiedzUsuńJa chcę na pewno:D
UsuńTAK :D! Przeczytam na pewno, przecież to Ketchum :P. Dopowiem jeszcze, że zdjęcia z ekranizacji mnie to tej książki jeszcze bardziej zachęcają ;3.
OdpowiedzUsuńTo Ty jesteś 81.? Ale młodziutka z Ciebie babka :)!
Miłego wieczoru :*!
Melon
Tak, 81 - przy Tobie to już się sypię:P To jest tego ekranizacja??????? OMG już szukam :P
OdpowiedzUsuńNie no coś Ty, jeszcze się nie sypiesz... już się dawno usypałaś :D. Nie żartuję tylko, przepraszam! Wiem, jestem niemiły ;(. Ale tak naprawdę to na serio jesteś młodziutka, ustalmy, że jesteś starsza o ten jeden rok ode mnie... przecież masz te osiemnaście ;).
UsuńA co do ekranizacji to właśnie szukam i szukam u różnych osób tego posta, w którym wstawili tego screenshota, ale jakoś znaleźć nie mogę :P.
Też nie znalazłam:( Pamiętam natomiast, że w dyskusji przyznałam się do 14 lat, więc mnie nie postarzaj:P
UsuńHahaha, sorki, wypsnęła mi się ta osiemnastka :D.
Usuńbezczelny:P:D
UsuńJedyne horrory jakie dotychczas czytałam to te pana Kinga, i jestem z nich bardzo zadowolona :D. Może to najwyższy czas że poznać się bliżej z innym autorem? :) Recenzja wygląda zachęcająco, może się skuszę :D
OdpowiedzUsuńoj to jest bardziej drastyczny horror - kanibalizm, kanibalizm i na koniec kanibalizm:P
UsuńNie lubię się bać (tak, jestem dziwna), więc to nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie, dodaję bloga do listy obserwowanych :)
Niestety Twój blog za każdym razem otwiera mi się 500 lat, więc niestety tracę cierpliwość:(
UsuńSama okłądka, tak jak Ciebie, przeraża i mnie. Nie sięgam po tak okrutne powieści, jak na razie nie miałam w swoich rękach(no dobrze miałam, ale nie czytałam) powieści grozy. Zmienię to kiedyś, ale tego Pana na razie będę omijać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Wcale się nie gniewam, ba, nawet całkiem Cię rozumiem, bo miałam podobne podejście, ale nadszedł w moich życiu czas na... mrok;)
OdpowiedzUsuńMroczna ksiązka na koniec lata... bardzo chętnie :)
OdpowiedzUsuńhehe, dobre zakończenie sezonu:P:D
Usuńuwielbiam Ketchuma. Poza sezonem jeszcze nie czytałam, ale Dziewczyna i Dziecko zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
OdpowiedzUsuń