Prezenty już zrobione :)
Razem z Tosią wykonałyśmy świetne mydełka dla jej dziadków i dla mojej babci.
Oto efekt końcowy:
Zainteresowanym podaję przepis na wykonanie takich mydełek:
Starte mydło razem z kubeczkiem zaparzonego wywaru z rumianku podgrzałam i roztopiłam razem w rondelku. Następnie dodałam łyżkę miodu. Garnek zdjęłam z ognia i dodałam pół kubeczka płatków owsianych. Porządnie rozmieszałam. Następnie przełożyłyśmy masę w silikonowe pojemniczki na babeczki i do lodów.
Tutaj Tosia miała zabawę :)
Pojemniki włożyłam w worki i wstawiłam do zamrażalnika na 20 minut. Mydełka pięknie zastygły i bardzo łatwo się je wyjęło. Tosia narysowała serduszka i je powycinała. Włożyła je do paczuszek.
Wycięłyśmy z ładnych kartonowych kartek prostokąty, przedziurawiłyśmy kartkę serduszkiem i kwiatkiem i podpisałyśmy.
Do jednej paczuszki dołączyłyśmy 1 duże mydełko, 3 małe kosteczki mydełka, Tosi jedno serduszko. Folię przewiązałyśmy wstążką, dodałyśmy karteczkę i prezenty gotowe :)
Mydełka pięknie pachną i sama chętnie ich użyję. Zrobiłyśmy oczywiście kilka także i dla siebie :). A jakże!
Polecam. Takie podarki są najwspanialsze, wielka frajda dla dziecka, mamy i z pewnością dziadków. Nie możemy się doczekać ich miny jak zobaczą te cudeńka ;).
Wszystkim Babciom i Dziadkom życzymy zdrowia i spełnienia.









A mnie w ten dzień smutno, że nie mam już ani babci, ani dziadka :(
OdpowiedzUsuńMnie ostała się ostatnia babcia. Nie martw się. W przyszłości twoje dzieciaki będą miały dziadków :). Możesz ten dzień wtedy celebrować razem z nimi.
UsuńDokładnie! Też zadzwonimy do dziadków, bo natkniemy się tylko na babcie :).
OdpowiedzUsuńBardzo fajny pomysł na prezent!
OdpowiedzUsuńZgadzam się.
UsuńJa babcią nie jestem, a takie prezenty strasznie mnie rozczulają i zbieram je namiętnie, a jak się da, to i wykorzystuję :) Świetny pomysł na prezenty!
OdpowiedzUsuńMyślę, że to świetny prezent. Sama chciałabym taki dostać. Babcie były zachwycone.
UsuńKurde, prawie jak kucharzenie - cała procedura przypomina pieczenie ciasteczek. :) A w efekcie wychodzi coś, co jest najfajniejszym prezentem, czyli coś wykonane własnoręcznie. :)
OdpowiedzUsuńNiechcący udało nam się polizać przy lizaniu łyżki po miodzie także i kawalątek mydła. Fuuuj, nie polecam :).
UsuńFajna paciajka wyszła, ale pomysł bardzo fajny, zaś prezent na pewno trafiony. I od serca wykonany!
OdpowiedzUsuńJak najbardziej od serca.
UsuńPrezenty wykonane własnoręcznie najbardziej cieszą :)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak jest:).
UsuńSuper pomysł i wykonanie :) takie prezenty cieszą najbardziej, u nas tez dziś dzieci obdarowały własnymi pracami + słodkości i wszystkie laurki i obrazki stoją dumnie na komodzie :)
OdpowiedzUsuńOj, to się u was dzieje! Cudnie. To taki fajny dzień.
UsuńAle świetne prezenty, dziadkowie na pewno się ucieszą :))
OdpowiedzUsuńBardzo im się podobało, więc jest dobrze.
UsuńŚwietny pomysł na prezent, Basiu! Bardzo mi się podoba i pozwolę sobie kiedyś z niego skorzystać :-)
OdpowiedzUsuńPozwalasz?
Wspaniale, właśnie dlatego, że jest taki super, to się nim dzielę. Zamiast rumianku możesz użyć np.: nagietka.
UsuńU Ciebie prezenciki, u mnie wierszyki :)
OdpowiedzUsuńZAPRASZAM NA KONKURS!!!
http://monweg.blog.onet.pl/2015/01/22/robie-konkurs-bo-moge/
Jak będę na komputerze, a nie na telefonie, to nie omieszkam zerknąć. Dzięki za info.
UsuńSuper pomysł! Może jeszcze wykorzystam, bo babcie i dziadkowie daleko, więc zawsze można wysłać:)
OdpowiedzUsuń