![]() |
| źródło zdjęcia |
Bhutan - "Ziemia Grzmiącego Smoka" jest dla nas miejscem egzotycznym.
Jeżeli dla nas, dorosłych jest ono czymś niezwykłym, to pomyślcie sami jak zadziwione będą dzieci, kiedy będą mogły zatopić się w ten niepowtarzalny świat, zaznajomić się z nim.
Uwierzcie mi dorośli czytelnicy będą równie zaskoczeni tą lekturą, jak i dzieci.
Pierwsze na co się skusiłam i w czym się zakochałam w tym egzemplarzu, to oczywiście okładka. Od razu wiedziałam, że nie jest to kolejna, zwyczajna opowieść o smokach.
Tekst i ilustracje zostały wspólnie stworzone przez małżeństwo Sophie i Romio Shrestha. Sophie pochodzi z Irlandii, od dziecka malowała i marzyła o ujrzeniu Mont Everestu. W wieku 21 lat wyjechała do Nepalu, tam poznała Romio. W chwili obecnej wraz z czterema córkami mieszkają w Kerry, w Irlandii.
Tekst jest napisany dużą, przejrzystą czcionką. Dzieci, które uczą się czytać bez problemu będą mogły rozpocząć swoją podróż do Bhutanu :)
Wszystko jest napisane w sposób przemyślany, mądry, taki... wyciszony. Ma się wrażenie jakby pisał o tym starzec, który jest jednym z najmądrzejszych osób w wiosce, taki umysł, który jest wzbogacony wieloma latami doświadczenia życiowego. Inna religia: budda, medytacje, odmienność kulturowa, stroje - wszystko to opisane jest w tak genialne, pasujące do tego kraju słownictwo, takie niedopowiedziane, mistyczne, pociągające...
Można dostrzec tu zlepek bhutańskich tradycji, można zachwycić się bogactwem kolorów, które pomimo swej różnorodności są specjalnie stonowane, aby nie dawać nam odkryć wszystkich swoich kart krzykliwością czerwieni. agresywnością żółci. W ilustracjach rozkochałam się na amen, gdzieniegdzie są one wręcz niebiańskie, gdzieniegdzie dziwne karykaturalne, niemalże przerażające. Można poczuć się nieswojo - ale na tym właśnie to polega, ta książka wzbudza w nas sensację, z jednej strony zachwyca tymi obrazami, z drugiej odrzuca swoją odmiennością. Dawno nie oglądałam tak przebogatej (pod każdym względem) książki dla dzieci. Wydawnictwo M odwagą w oryginalności bije wiele innych na głowę.
Czytając "W poszukiwaniu Grzmiącego Smoka" czujemy... tęsknotę, dziwnie nieokreślone wrażenia, którym się poddajemy, które ukazują jak magicznym utworem jest ta niepozorna książeczka.
Nie będę pisać o przygodach Amber i Tashiego.
Przeczytajcie i przekonajcie się sami. Ta książka jest warta choć chwili głębokiej refleksji nad nieskończonością wyobraźni, nad różnorodnością w trwaniu ludzkich istnień. Może choć na ułamek sekundy ta lektura zatrzyma nas w sobie samych, unieruchomi w tym bezwzględnie otaczającym nas i tłamszącym pośpiechu życia.
Literatura: irlandzka
wydawnictwo: Wydawnictwo M
data wydania: 2014
ISBN: 978-83-8021-003-5
liczba stron: 32
okładka: oprawa twarda
wymiary: 300 x 204 mm
okładka: oprawa twarda
wymiary: 300 x 204 mm
słowa kluczowe: budda, smoki, baśnie, Bhutan, egzotyka
kategoria: Literatura dziecięca
język: polski
typ: papier
wyzwania:
wyzwania:
Odnajdź w sobie dziecko
Więcej informacji o książce znajdziecie na tej stronie Wydawnictwa M.
Z książkę pięknie dziękuję Wydawnictwu M.


Piękna książka, trochę baśń mi przypomina.
OdpowiedzUsuńTak, to taka ni to baśń, ni to legenda, ni to opowieść.
UsuńMasz rację Basiu, okładka jest piękna! :) I wspaniale, że za ładną "buźką" kryje się ładne wnętrze :)))
OdpowiedzUsuńDla mnie najlepszy jest klimat, jaki stworzyły zarówno słowa, jak i ilustracje. Jedyne w swoim rodzaju, nie do podrobienia.
UsuńBardzo nam się książka podobała, taka baśń - legenda z pięknymi ilustracjami :)
OdpowiedzUsuńNam również :)
UsuńMuszę się tą książeczką zainteresować :)
OdpowiedzUsuńJak mus, to mus.;-)
UsuńAch ta nieposkromiona wyobraźnia! Ja ostatnio czytałam książkę fantastyczna dla młodzieży "Pies z Rowan" (recenzja za jakiś czas) i byłam nią urzeczona.
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tej książce. Brzmi ciekawie.
UsuńMam nadzieję, że wkrótce wpadnie w moje ręce:)
OdpowiedzUsuńZatem życzę powodzenia.
UsuńJeśli to baśń to ja ją chętnie poznam ;)
OdpowiedzUsuńW takim razie czekam na recenzję.
UsuńBaśnie, bajki, legendy. Lubię, czytam i wracam do tych lektur. Tę z chęcią przeczytam :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że byłabyś nią totalnie zachwycona.
UsuńOkładka i mnie zauroczyła. Jest tak śliczna, że aż chce się ją dotykać. :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Wydawnictwo M ma w planach wydawniczych kolejne bajki, bo te dotychczas wydane są prawdziwymi perełkami.
Wydawnictwo M ma genialne książki dla dzieci. Zgadzam się w 100%.
Usuńzdjęcie jest boskie, tytuł także! Myślę, że warto o niej pomyśleć!
OdpowiedzUsuńWarrrrrto.
UsuńA ja się obawiam, że książka nie cieszyłaby się zainteresowaniem w mojej szkolnej bibliotece, wydaje mi się, że dzieci (te umiejące już czytać) nie sięgają same po baśnie czy legendy (chyba, że te z klasyki).
OdpowiedzUsuńJakbyś pokazała im ilustracje, to myślę, że byłyby bardzo zaciekawione.
Usuń