![]() |
| źródło |
Jej wyobraźnia zaczęła malować własny sztorm o wiele czarniejszy i dzikszy od tego, który wstrząsnął domem.
Fale stawały się białymi smokami, wyjąca trąba morska ukręciła z wody czarny słup na horyzoncie-lśniący filar, który pędził prosto na nią, coraz bliżej i bliżej...
Jej własne sztormy były zawsze najstraszniejsze. W głębi duszy Filifionka była trochę dumna ze swoich katastrof, przeżywanych zupełnie samotnie.*
* "Opowiadania z Doliny Muminków" Tove Jansson, "O Filifionce, która wierzyła w katastrofy", str. 63
"Opowiadania z Doliny Muminków" Tove Jansson
Literatura: finlandzka
tłumaczenie: Irena Szuch-Wyszomirska
tytuł oryginału: Osynliga barnet
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
data wydania: 1970 (data przybliżona)
liczba stron: 213
słowa kluczowe: trole, bajka
kategoria: literatura dziecięca
język: polski
typ: papier

Ah.. Filifionka....Zawsze współczułam jej dzieciom :D
OdpowiedzUsuńJa z kolei nie do końca kojarzę tę Filifionkę, chyba muszę odświeżyć fabułę :)
OdpowiedzUsuńFilifionka jest najlepsza :)
UsuńJak ktoś ma bogatą wyobraźnię, to morze tworzyć piękne sztormy i insze katastrofy.
OdpowiedzUsuńmoże
Usuń