piątek, 15 kwietnia 2016

Rice Anne "Belinda"


Uwielbiam Anne Rice, ale ta książka była po prostu bardzo słaba.
Tworząc "Belindę" autorka chciała chyba dorównać Wladimirowi Nabokowowi i jego "Lolicie" - niestety nie udało jej się to wcale. Nimfetka Belinda nawet nie umywa się do jej pierwowzoru. Nabokow to geniusz pod względem literackim - jego słowa można spijać, zanurzać się w nich i tonąć.  Nikt nie jest w stanie go przewyższyć. Natomiast tutaj zabrakło autorce umiejętności, porwała się z motyką na słońce. Kiedy tworzy się taką delikatną tematykę książki (miłość nastolatki i dojrzałego/dorosłego mężczyzny), trzeba posiadać w sobie umiejętność zatuszowania i zawoalowania pięknymi słowami chwil niechęci czytelnika do postaci. Rice nie była do tego zdolna. Lolita miała dwanaście lat, a Belinda była szesnastolatką, jednak nie mogę przestać porównywać tych dwóch dzieł. No cóż, jednak przy powieści rosyjskiego twórcy, cała reszta nie ma po prostu szans na wybicie, blednie i lichocieje.

Wszystko jest tu przesłodzone, miejscami oczywiście niesmaczne i niezjadliwe. Treść zmieściłaby się na dwustu, góra trzystu stronach, ale pisarka rozwlekła tę historię do 608 stron bólu i granic możliwości. Nie lubię czytać pobieżnie, lub "przewijać" kartek, ale tutaj czułam, że jest to nieuniknione. Poboczne wątki także nie wzbudziły mojego entuzjazmu. I to zakończenie... łe...

Napisałam krótko, lecz treściwie, a autorka przy tworzeniu tej powieści mogła wziąć ze mnie przykład.

Pamiętajcie jednak, że Rice pisze nierówno (tak jak i King). Zachęcam do czytania jej Kronik Wampirów (szczególnie "Wampir Lestat", "Królowa Potępionych" i "Opowieść o Złodzieju Ciał"). To jedne z lepszych książek z jakimi się zetknęłam. Tymi z pewnością się nie rozczarujecie. Natomiast "Belindzie" mówię NIE.


Literatura: amerykańska
tłumaczenie: Ewa Wojtczak, Dariusz Wojtczak
tytuł oryginału: Belinda
data wydania: 31 marca 2011
ISBN 978-83-6151668-2
liczba stron: 608
słowa kluczowe: erotyka, romans, kryminał
kategoria: literatura obyczajowa i romans
język: polski

4 komentarze:

  1. Raczej nie :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam erotyków Rice i jakoś nigdy mnie do nich nie ciągnęło. Nie przepadam za tego typu literaturą. Myślę, że kiedyś, tak z ciekawości, sięgnę po cykl Śpiącej Królewny, ale niczego sobie po nim nie obiecuję. To raczej z sympatii do autorki :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam o książce "Opowieść o Złodzieju Ciał". I na pewno to do niej zajrzę w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...