piątek, 13 marca 2015

W kraju Baj-Baju. Najpiękniejsze wiersze polskich poetów / praca zbiorowa (217)



Po takim wprowadzeniu aż chce się dalej przeglądać tę książkę.
Ten zbiór jest naprawdę bogaty. Składa się z kilkudziesięciu wierszy. Wiele z nich jest dobrze znanych i bardzo przez nas lubianych. Prawdziwa klasyka dziecięca. Oto ich wykaz:





Na końcu książki jest alfabetyczny spis autorów, więc możemy wyszukać sobie swojego ulubieńca bez problemu. A jest ich sporo i większość z nich jest nam doskonale znana:




Uwielbiam "Muchy samochwały" Marii Konopnickiej. To bardzo pouczająca bajeczka. 
"U chomika w gospodzie,
siedzą muchy przy miodzie..."
Muchy siedząc w swoim towarzystwie naśmiewają się z pająków. Jedna przed drugą przechwala się, że wcale nie boi się ich wroga. Pająk napadł na muchy i wszystkie złowił.  Morał jest prosty: nie wolno naśmiewać się z innych, przechwalać, popisywać i wygadywać głupot, puszczać słów na wiatr. Uważajmy także na to, co mówimy, komu i gdzie. No cóż... jak sami możemy tutaj dostrzec: ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Za te brzydkie zachowanie niemądre muchy spotkała sroga kara. To jedna z moich ulubionych bajeczek, jakie dotąd powstały w polskiej literaturze. Prosta i pouczająca. Rymy dodatkowo zaciekawiają dziecięcych odbiorców i potrafią oni bardzo szybko zapamiętać całą treść. Moja córeczka bardzo często deklamuje ten wiersz.
Ilustracje Pawła Głodka są kolorowe, pełne ekspresji, czasami karykaturalne. Na pewno są interesujące. Czy są ładne? Gdzieniegdzie tak. Najbardziej podobały mi się te przedstawiające naturę, zwierzęta i postaci z książkami.


Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam biedronki w każdym wydaniu :).







Sarenki są świetne: 



Jestem troszkę rozdarta. Niestety ale w wielu jego ilustracjach postaci kobiece, jak np.: niezapominajki, Bajka, mama Dorotki, księżniczka, żaba, panny konwalie, itd, mają uwydatnione piersi. Są one czasami tak duże i kształtne (że się tak wyrażę), ba, miejscami niemalże się wylewające, iż spowodowały u mnie zgorszenie. Pożyczyłam tę książkę z biblioteki i oczywiście owe pokaźne "cycki" nie uszły uwadze dzieciakom, które czytały ten egzemplarz. Długopisem dorysowały sutki. W sumie można na dzieci narzekać, ale patrząc na te rysunki, to one aż się o to prosiły:
























Uważam, że jak na dziecięcą literaturę, to troszeńkę za dużo tutaj obnażonego dekoltu :). Ale możliwe, że przesadzam i jestem za bardzo pruderyjna. "Cycki" w takiej książce dla młodych odbiorców powodują u mnie niesmak i raczej nie kupiłabym sobie jej do domu. A szkoda, bo twórcy i ich wiersze są naprawdę grzechu warte...
Tak czy siak zbiorek jest bardzo ciekawy. Oprawa jest twarda i wytrzymała. Jeżeli będziecie mieli okazję, to pożyczcie sobie "W kraju Baj-Baju" z biblioteki i sami oceńcie tę ciekawą publikację.

Literatura: polska
wydawnictwo: Philip Wilson Warsaw
data wydania: 1993
ISBN: 8385840001
liczba stron: 176
słowa kluczowe: wiersze, poezja dziecięca, bajki,
język: polski
typ: papier
wyzwania:
Odnajdź w sobie dziecko 3 - Książka z morałem, jakąś życiową lekcją.
Wyzwanie Biblioteczne 
W 200 książek dookoła świata 2 

33 komentarze:

  1. Wspaniałe wierszyki, esencja mojego dzieciństwa :) Ale te dekolty to faktycznie trochę za bardzo obnażone :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mojego dzieciństwa również.

      Facetom z pewnością ilustracje przypadłyby do gustu.
      Ilustrator je na pewno uwielbiał.

      Tylko, że jest to publikacja dla dzieci...

      Usuń
  2. Bardzo żałuję, że nie mam tej książki na półce w swojej biblioteczce.
    Jakieś wydawnictwo mogłoby się pokusić o wznowienie.
    REWELACJA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza ilustracjami, to rzeczywiście rewelacja.

      Usuń
  3. Dobór wierszy wspaniały, bo i Konopnicka, i Szelburg-Zarembina, ale ilustracje pasowałyby raczej do komiksu albo do książki dla dorosłych. Uważam, że nie przesadzasz i nie jesteś pruderyjna, takie rysunki nie pasują do książeczek dla dzieci i już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, dzięki! No właśnie. One są takie... komiksowe. Idealnie to opisałaś.

      Usuń
  4. Faktycznie, we mnie też te uwydatnione piersi bohaterek budzą pewien niesmak. I mimowolnie nasuwa się pytanie: po co te charakterystyczne kształty kobiet aż tak bardzo zaznaczone są w książeczce dla dzieci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale dla mnie to jest dziwne i takie rozczarowujące.

      Usuń
  5. Uwielbiam tak klasycznie wydawane bajki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co oznacza wydawanie klasyczne, ale skoro ci to wydanie odpowiada, to ok.
      Mi pasuje, że zbiór wierszy jest piękny i pokaźny i, że wydanie jest twarde i wytrzymałe, ale ilustracje mi nie odpowiadają.

      Usuń
  6. Jakie cudne wydanie. Ja po prostu muszę je mieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Tobie ilustracje nie przeszkadzają:-).

      Usuń
  7. Jestem w ciezkim szoku.........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. Mówisz o "cyckach, o komentarzach osób, czy jeszcze o czymś innym? ;-)

      Usuń
    2. Jeżeli to ten sam pan artysta, którego stronę można znaleźć na google to jestem bardzo zaskoczona efektem końcowym, bo na swojej stronie prezentuje naprawdę piękne i dopracowane ilustracje dla dzieci. No chyba, że to tylko zbieżność nazwiska i imienia. Ostatecznie można to potraktować jako kolekcjonerskie wydanie dla tatusiów, którzy przysypiają czytając klasykę swoim pociechom.... ;-)
      :-PP

      Usuń
    3. Nie wiem czy to ten sam. Pogoogluję i sprawdzę:-)

      Usuń
    4. Izabelka Twoja uwaga dotycząca wydania kolekcjonerskiego dla tatusiów mnie zabiła. W życiu bym na to nie wpadła :)

      Usuń
    5. Hahaha mój mąż czytając takie bajki córce na pewno by nie narzekał ;-).

      Usuń
    6. I o to chodzi, drogie panie ;-) :-)))

      Usuń
  8. Ilustracje niestety mnie odpychają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też. A szkoda, bo zbiorek mógł być po prostu świetny.

      Usuń
  9. Wiersze i ich dobór popieram całym sercem, ale goliźnie, której odbiorcami mają być dzieciaki mówię stanowcze NIE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że się zgadzamy w tej kwestii.

      Usuń
  10. Zbiór bardzo cenny ze względu na treść.
    Co do biustu to rzeczywiście coś w tym jest, skoro nawet nauczycielka w mocno zabudowanej bluzce ma tak wydatne piersi (swoją drogą to dobrze, że choć trochę ją "uskromnił". Sam fakt, że te kobiety są takie kobiece jest bardzo seksistowskie. Przecież kobiety też są różne! A tu tylko na tej jednej ilustracji z kucharkami pokazano różne kobiety, ale tylko jedna z nich ma mniejszy biust.

    Pozostałe ilustracje bardzo mi się podobają, kojarzą mi się ze starszymi baśniami na pożółkłych kartkach. Takich z mojego dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też dodałam tę nauczycielkę, bo niby ok, ale figura niemal wybucha pod jej ubraniem!
      Masz rację. Wszystkie są na jedno kopyto. Przedstawione w charakterystyczny sposób. Totalnie jednolicie spłycone.

      Usuń
  11. Niektóre te kobiety są wręcz wyzywające np. cyganka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wygląda raczej jak pani lekkich obyczajów.

      Usuń
  12. To żadna pruderia. Dzieciom nie potrzeba obrazków z wabikiem o podtekście seksualnym. Nie rozumiem po co... przecież od razu to wychwycą. Może rzeczywiście to bajki dla tatusiów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mocno seksualne te ostatnie obrazki. Dzieci, owszem, powinny na miarę swojego wieku, poznawać erotykę, ale nie przez tego typu obrazki... Skojarzyły mi się z bajkami dla dorosłych. I już nawet nie rzecz w tych piersiach na wierzchu, ale o pozy.
    No, ale wierszyki ładne. Przypomniało mi się, że znam do dziś wierszyk "Pan kotek był chory" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pozy są dość... wyzywające.

      Usuń
  14. Mam 24 lata i wlasnie znalazlam ta ksiazke kiedy przegladalam rzeczy z dziecinstwa, i przerazily mnie wlasnie te piersi na prawie kazdej stronie. I nie tylko to, ale rowniez muskularni mezczyzni bez koszulek i na stronie 140 mala Dorotka ma bardzo krotka sukienke! Moja mama tez mowi ze nigdy tego nie zauwazyla kiedy czytala mi wiersze, a teraz jest rownie oburzona. Wpisalam wiec tytul w google, bo bylam ciekawa czy ktos jeszcze ma to zdanie i natrafilam na ta strone. Oczywiscie jako mala dziewczynka nie widzialam i nie rozumialam tego erotycznego podtekstu, ale pamietam ze z jakiegos powodu nie lubilam tych obrazkow i sie ich nawet troche balam. Twarze postaci wygladaja jakos niepokojaco, szczegolnie ciocia z wasami i Bajka z fajka to nic o czmy bym chciala snic w nocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, budzą niesmak. Przeglądając te zdjęcia ponownie jestem zdziwiona. Autor chyba miał fioła na punkcie seksu i kobiecych wdzięków ;) Takie niemalże erotyczne ilustracje nie pasują do dziecięcych książek.

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...