środa, 27 lutego 2013

Moja mała blondyneczko...

Coś z mojej codzienności...
Po udanej zabawie po podłodze walają się klocki i zabawki.
Zaczynam sprzątać i zbierać je z dywanu.
Widzę, że moja mała, 2,5 roczna córeczka nie kwapi się za bardzo, żeby mi pomóc.
Mówię do niej:
"Kochanie, chodź tu do mnie - pozbieramy Twoje zabawki".
Tosia:
"Ja nie mogę mamutka, bo bajdzo zajęta jestem tejaz tutaj"
Ja:
"A co takiego robisz córuniu, że nie możesz mi pomóc?"
Tosia z wielkim oburzeniem w głosie:
"No pzeciez siedzę sobie!!!... Ty nie widzis mamka?".
Tosia w przebraniu gotowa na bal maskowy.















wtorek, 26 lutego 2013

Anita Lipnicka

Niedawno oglądałam dzień dobry tvn, a w nim gośćmi byli Anita Lipnicka i John Porter. Zostali zaproszeni do udziału w czacie.
Anita jest moją ukochaną artystką (jestem jej fanką od początku, czyli od około 1994 roku). Poza śpiewaniem, pisze muzykę i teksty do swoich utworów, a nawet sama nagrywa część instrumentów w studio.

Z programu dowiedziałam się, że nowa płyta Anity (której nie mogę się już doczekać) będzie nagrywana w kwietniu (czyli juz niedługo), a premiera przewidziana jest na jesień (październik). Utwory będą w języku polskim - będzie przemiło po takim czasie usłyszeć jej nowe utwory w ojczystym języku.
Jej najnowsza płyta "Hard Land of Wonder" jest perełką-ostatni utwór The Trial jest dla mnie mistrzostwem świata:)
Polecam także bajeczny "Car door".
Lipnicka "Car door"

Teksty (jak zawsze u Anity) są niepowtarzalne, liryczne.

Byłam na jej koncercie w marcu, czy w kwietniu 2010r. (czyli już daaawno temu:))- koncert był niesamowity, cały teatr siedział w ciszy oczarowany, Anita użyła chyba jakiejś magii...
Ma mocniejszy głos niż się spodziewałam:).  Po koncercie dostałam autograf dla siebie i małej fasolki, którą miałam jeszcze w brzuchu:). Anita jest śliczna, kobieca, niesamowicie wysoka, smukła, elegancka, z dziecięcym głosikiem, wydaje się być onieśmielona. Myślę, że zamiast ogromnych promocji, wywiadów, paparazzi, wolałaby, aby jej muzyka przemawiała za nią. Niesamowicie fajna osoba, która nie "lansuje" się na siłę, tworzy muzykę inną, niszową, głębszą, nie nastawioną na popularność tak jak kiedyś z Varius Manx, ale na siebie. Robi to, co kocha, w czym czuje się najbardziej komfortowo, czym oddycha, czym jest. Tworzy piękny świat, w który niepostrzeżenie się wkradam słuchając jej utworów.

Lipnicką kupuję "w ciemno" zawsze i wszędzie.






poniedziałek, 25 lutego 2013

"Zdrada" Lili St. Crow (3)


"Zdrada", Lili St. Crow, Wydawnictwo Amber Sp. z o.o., Warszawa 2010 r.
Kolejna część serii "Inne anioły". Dru i Graves trafiają do Scholi. Z czasem okazuje się, że nie jest w niej tak bezpiecznie, jakby sobie tego życzyli. Dziewczyna jako swietocza jest jedną z niewielu istot, która (kiedy rozkwitnie) może zabić Siergieja-króla wampirów. To on jest odpowiedzialny za śmierć jej matki i ojca.

Christophe chciał ich przenieść do najstarszej i głównej Scholi-miejscu najbardziej strzeżonym i bezpiecznym. Niestety ktoś zakłócił realizacji jego planów i dwójka znalazła się w Scholi pobocznej, jednej z najgorzej strzeżonych. Nastolatka czuje się tam samotna, ale Graves po raz pierwszy czuje się szczęśliwy i potrzebny, jest poważany, kazdy liczy się z jego zdaniem. Uważa, że jego przemiana, to najlepsza rzecz jaka mogła mu się przytrafić w jego "parszywym" życiu.
Jakaś istota dopuściła się zdrady i wyjawiła wampirom miejsce ukrycia swietoczy. Schola zostaje podpalona, bohaterowie muszą uciekać. Po wielu niebezpieczeństwach  udaje im się trafić do najbezpieczniejszej Scholi i Zakonu.
Mroczny, romantyczny świat Crow przeobraża się w coraz bardziej intrygujacą "rzeczywistość". Dru musi stawić czoła przeciwnościom losu. Czeka na swoje rozkwitnięcie-stanie sie wtedy jeszcze bardziej niebezpieczna dla wroga. Dziewczyna pomimo straty najbliższych potrafiła sie pozbierać, nie rozkleić. W porównaniu do nieporadnych bohaterek innych książek o istotach ponadnaturalnych panna Anderson wydaje się bojowa, pełna gniewu, siły woli walki, charekterystyczna, jest "jakaś". W skrytości ducha myślę, że każda kobieta (także i ja) chciałaby być nią choć przez chwilę.

Polecam także z tego cyklu:
Część 1 - "Inne anioły"
Część 3 - "Zazdrość"

czwartek, 21 lutego 2013

"Inne anioły" Lili St. Crow (2)


Wydawnictwo Amber Sp. z o.o., Warszawa 2010r.,

Pierwszy z pięciu tomów, która rozpoczyna bestsellerową serię "Inne anioły". Główna bohaterka Dru Anderson jest córką łowcy aniołów. Jej matka nie żyje od kilkunastu lat. Z tatą ciągle podróżuje i pomaga mu w zabijaniu istot nienaturalnych: potworów, wampirów, zombie, itp. Nigdzie nie zagrzewają miejsca dłużej niż przez kilka-kilkanaście tygodni.

W nowej szkole szesnastolatka poznaje chłopaka (gota) Graves'a. Czarny płaszcz, kolczyk, papierosy-za tym wszystkim kryje się sympatyczna, trochę zagubiona osoba. Z czasem zostają przyjaciółmi.

Ojciec nie wraca na noc do domu i dziewczyna już wie, że spotkało go jakieś nieszczęście. Dru w sytuacjach niebezpiecznych czuje posmak pomarańczy na języku i widzi sowę swojej babci (która jak okazuje się później jest wytworem jej własnej magii). Ojciec niestety ginie w walce i wraca do domu jako zombie (żywy trup), żeby zabić dziewczynę. Ta przerażona, nie mając wyboru, zabija go. Zostaje sama, jest zagubiona.

To dopiero początek jej nowej drogi do dorastania i poradzenia sobie z "rzeczywistością". Nastolatka zaprzyjaźnia sie z Graves'em i pomieszkuje w jego sekretnym pokoju  usytuowanym na zapleczach dużego centrum handlowego. Graves doznał wiele krzywdy w życiu i wychowuje się sam, unikając opiekunów. Pewnej nocy zostają zaatakowani, Graves'a gryzie wilkołak. Chłopak z powodu tego, iż jest prawiczkiem nie zamienia się w wilkołaka, ale w loup-garou - istną szychę wsród wilkołaków:-).
Dru jest w ciągłym niebezpieczeństwie, pomaga jej djampir (dziecko wampira i kobiety) o imieniu Christophe. Wychodzi na jaw, że bohaterka takze nie jest "normalnym" stworzeniem ludzkim, ale swietoczą-żeńską wersją djampira (tak jak jej mama jest w połowie wampirem). Christophe chce, aby była bezpieczna i przenosi ją i Graves'a do Scholi - miejsca w którym powinni być bezpieczni.

Szesnastolatka bedzie przeżywać rozterki - kogo kocha bardziej: przyjaciela Graves'a czy odważnego nieznajomego Christophe?

Początkowo uznałam tą książkę za "średnio" wciągającą, nawet mało ciekawą - powalająca ilość potworów, nierzeczywista magia, przemiany, istoty, lekceważący sposób opowiadania przez dziewczynę o różnych sytuacjach jej życia. Było tego dla mnie za dużo, za intensywnie, przesadnie, kiczowato, tandetnie. Jednak szybko zmieniłam zdanie. Zrozumiałam bunt Dru i jej odczuwanie świata. Książka i cała seria jest niezwykle interesująca i wciągająca. Pomimo iż należę do osób w wieku 30+, to spodobała mi się ona zapewnie tak jak i nastolatkom, do których w głównej mierze jest zaadresowana . Mroczna seria ucząca walki o swoje przekonania i wiary w siebie.


Polecam także z tego cyklu:
Część 2 - "Zdrada"
Część 3 - "Zazdrość"

wtorek, 19 lutego 2013

"Gałgankowy skarb" Zbigniew Lengren (1)


Gratka dla najmłodszych.

Powitanie

Książki czytałam od zawsze, a im jestem starsza, tym bardziej mnie do nich ciągnie. Dlaczego by i o nich nie pisać, prawda? 

Zamierzam tu publikować wiadomości przede wszystkim o swojej największej życiowej pasji, czyli o książkach, ale także o swoich przemyśleniach i codzienności. Lektury będą zawierać różnorodną tematykę, mogą być czytane przez osoby w każdym wieku (i dla mojej córki, która ma 2 latka i dla mojej 84-letniej babci). Zdarzają się perełki, jak i te znacznie gorsze. Każdy ma inny gust - pozycja, która mnie nie zachwyci, może być numerem 1 dla kogoś innego. Zazwyczaj rzadko kiedy jestem rozczarowana - może dlatego, iż częściej widzę szklankę do połowy pełną... Taka ze mnie optymistka książkowa, mało wybredna babina.

Jeżeli moje recenzje zachęcą i skłonią kogoś do sięgnięcia po daną pozycję, to sprawi mi to ogromną frajdę.

Zaczynamy...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...